Reklama
Reklama

Nietypowe zwierzę w polskim lesie. Nikt nie potrafi tego wyjaśnić

Nietypowe zwierzę zostało zauważone w polskich lasach. Sprawę próbują wyjaśnić Lasy Państwowe, bo, jak same przyznają, nie mają pojęcia, skąd egzotyczny gatunek pojawił się w polskich kniejach. O jakim zwierzęciu mowa?

Miejscem wydarzeń jest rezerwat przyrody Klasztorne Modrzewie. Znajduje się w gminie Murowana Goślina w województwie wielkopolskim i powiecie poznańskim. Klasztorne Modrzewie to element Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka.

Klasztorne Modrzewie ma powierzchnię 6,19 ha i został utworzony w 1962 roku. Na jego terenie rośnie drzewostan modrzewiowo-sosnowy wraz z dębem, bukiem i daglezją. Niektóre z drzew mają ponad 200 lat. Jednak to unikalny gatunek zwierzęcia, który został zauważony na terenie rezerwatu, wzbudza teraz duże zainteresowanie.

Jakie nietypowe zwierze jest w Klasztornym Modrzewiu?

Nietypowe zwierzę zostało uwiecznione na nagraniu, które udostępnił Leśny Zakład Doświadczalny w Murowanej Goślinie. Na zarejestrowanym wideo znajduje się zwierzę, które kojarzy się bardziej z Australią, a nie z okolicami Murowanej Gośliny. Jaki gatunek zauważono?

Po lasach rezerwatu Klasztorne Modrzewie grasuje, a raczej skacze kangur. Wideo zarejestrowane przez Leśny Zakład Doświadczalny w Murowanej Goślinie nie pozostawia złudzeń, że jest to właśnie ten gatunek. Trzeba jednak zauważyć, że nie jest to raczej dorosły osobnik.

Skąd nietypowe zwierzę wzięło się w Murowanej Goślinie?

Nieoczekiwanym pojawieniem się kangura w polskich lasach zajęli się leśnicy oraz weterynarze. Planują namierzyć i schwytać zwierzę, zanim zrobią to grasujące drapieżniki, czy po prostu ciekawscy ludzie. Kto jednak "zgubił" kangura w rezerwacie?

Nowy gatunek zwierzęcia w Klasztornym Modrzewie pojawił się zapewne wskutek zaniedbania. Prawdopodobnie właścicielem kangura jest osoba zamieszkująca Pobiedziska. Miejscowość jest położona 14,6 km od rezerwatu.

Co stanie się z nietypowym zwierzęciem?

Pojawienie się kangura w Klasztornym Modrzewiu to aktualne wydarzenie. Zwierzę zauważono kilka dni temu. O całej sprawie wypowiedział się już dyrektor Leśnego Zakładu Doświadczalnego w Murowanej Goślinie - Wiesław Krzewina.

Leśnik zaapelował, aby w przypadku zauważenia kangura, nie podchodzić do niego, a także nie próbować go karmić, czy dotykać. Niewskazane jest też próbowanie nawiązania kontaktu wzrokowego. 

Zobacz też:

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

​Zadanie z olimpiady matematycznej w Luksemburgu. Znasz wynik tego działania?

Fioletowy grzyb niesłusznie pomijany przez grzybiarzy. Do czego można go wykorzystać?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dzikie zwierzęta