Reklama
Reklama

Czy można kontrolować pogodę? Dubaj ostrzeliwuje chmury, by wywołać deszcz

Zjednoczone Emiraty Arabskie każdego lata zmagają się z niezwykle wysokimi temperaturami oraz rzadkimi opadami deszczu. Jest to niemały problem, który wymaga innowacyjnych rozwiązań. Jednym z nich jest wywołanie deszczu za pomocą dronów, które ostrzeliwują chmury. Sprawdź, jak to działa i jak technologia umożliwia sterowanie pogodą.

Walka z wysokimi temperaturami i suszą w miejscach takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie to niezwykle trudne zadanie. Temperatura w Dubaju w lecie regularnie przekracza 40 stopni Celsjusza, a momentami sięga nawet 50 kresek. Co więcej, deszcz pada tutaj średnio zaledwie kilka razy w roku.

Jednak z pomocą przychodzi niezwykła technologia, która pozwala władzom na sterowanie pogodą i wywoływanie ulew. Jest to możliwe dzięki specjalnym dronom, które powodują opady. Jak one działają?

Dubaj posiada drony kontrolujące pogodę

Zjednoczone Emiraty Arabskie zainwestowały około 15 milionów dolarów w dziewięć różnych projektów, które mają na celu zwiększenie opadów na wybranych terenach. Jednym z nich był pomysł zakupu dronów, które pozwalają wywołać deszcz na danym obszarze. Oczywiście, drony same w sobie nie wytwarzają deszczu, a jedynie pomagają rozpocząć opady, poprzez podjęcie bezpośrednich działań w chmurach.

Dzieje się to za sprawą ładunków elektrycznych. Wystarczy, że drony porażą chmurę, a zaczyna ona wytwarzać opady. Pracę nad takim system zaczęto już bardzo dawno, ale wiele lat zajęło naukowcom opracowanie systemu, który nie zagrażałby równocześnie ludziom.

Drony po dotarciu do chmur generują napięcie elektryczne, które zaburza równowagę ładunku elektrycznego na niebie. Uproszczając, urządzenia po prostu rażą chmury prądem, czego skutkiem jest ulewa na zawołanie.

Zjednoczone Emiraty Arabskie kilka lat temu zainwestowały w to rozwiązanie i stosują tę metodę od 2021 roku. Technika ta została użyta już kilkaset razy i jej efekty są naprawdę zadowalające.

Zasiewanie chmur czy innowacyjna metoda?

Technika ta często nazywana jest zasiewaniem chmur i ma ona zwiększyć roczną średnią opadów atmosferycznych. Jest to metoda, która w przypadku Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest warta dużych pieniędzy, ze względu na panujący tam klimat. Co więcej, tamtejsze władze rozpoczęły rozwój programu, który ułatwi zatrzymywanie wody w glebie. Sprawi to, że wywoływane opady będą mogły być wykorzystywane w 100 procentach.

Jednak technologia wytwarzania deszczu w Dubaju nie jest całkiem podobna do tzw. zasiewania chmur, stosowanego w Stanach Zjednoczonych od 1923 roku. Zasiew higroskopijny polega na wystrzeliwaniu w chmury lub rozpylaniu z samolotów bardzo drobnych ziaren soli, które przyciągają cząsteczki wody i prowadzą do wzrostu kropli deszczu w chmurze. Natomiast w przypadku innowacji stosowanej w Dubaju, jest to działanie opierające się na napięciu elektrycznym.

Czy wywoływanie deszczu jest całkowicie bezpieczne?

Krytycy technologii dronów obawiają się, że może ona przypadkowo spowodować masowe powodzie. Oprócz tego martwią się oni również o to, że pojawią się pomysły prywatyzacji takiej technologii.

Niestety to rozwiązanie ma także pewną wadę. Okazuje się bowiem, że do elektryzowania chmur drony wykorzystują nanocząsteczki dwutlenku tytanu. Jest on przez naukowców uważany za potencjalnie rakotwórczy dla ludzi. Należy jednak wspomnieć, że nie zbadano jeszcze długotrwałego wpływu na organizm osób, które miały styczność z tego typu odpadami.

Na ten moment mimo wszystko, sam pomysł prezentuje się korzystnie i co najważniejsze jest skuteczny. Można więc zakładać, że na pewno Dubaj będzie dalej rozwijał tę innowację technologiczną.

Zobacz też:

Przyjrzyj się uważnie. Jaką liczbę widzisz? Ten obrazek podzielił internautów

Ta zagadka matematyczna rozgrzewa internet do czerwoności. Znasz prawidłowy wynik?

To jeden z najdziwniejszych owoców świata. Zaskakuje nie tylko wyglądem, ale też zapachem

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: technologia