11 listopada wypada w tym roku w środę. Dla wielu osób to idealna okazja, żeby zaplanować dłuższy wypoczynek, bo tak naprawdę wystarczy wziąć dwa dni urlopu (w poniedziałek i wtorek albo w czwartek i piątek), żeby zyskać pięć dni wolnego.
Spragnieni dłuższych wyjazdów mają natomiast możliwość zaplanowania dziewięciodniowego wyjazdu od 7 do 15 listopada, jeśli wezmą cztery dni urlopu. A taka dłuższa przerwa od pracy pozwala zaplanować nie tylko krótki wypad do europejskiego miasta, ale też podróż, otwiera się w nowym oknie w bardziej odległe zakątki świata.
Gdzie na długi weekend listopadowy? Ten kierunek wolimy od Londynu i Rzymu
Co ciekawe, z danych Kiwi.com wynika, że popularne europejskie kierunki, takie jak Londyn, Rzym czy Mediolan, ostatnio bardzo tracą na zainteresowaniu.
Liczba podróżnych wybierających brytyjską stolicę spadła o 39 proc., a włoską o 38 proc. Coraz większą popularnością cieszą się natomiast kierunki azjatyckie.
Szczególnie wyróżnia się tutaj pełna atrakcji Japonia, która odnotowała wzrost liczby podróżnych z Polski aż o 161 proc. rok do roku. Dużym zainteresowaniem cieszą się również teraz egzotyczne Filipiny (wzrost o 104 proc.) oraz klimatyczny Wietnam (wzrost o 47 proc.).
Zobacz także: Wygląda jak Karaiby, leży w Europie. Nazywają ją Szmaragdową Wyspą, otwiera się w nowym oknie
Chcesz zaoszczędzić na listopadowym wyjeździe? Warto kupić takie bilety
Jeśli zależy ci na tym, żeby "upolować" listopadowe wakacje w jak najatrakcyjniejszej cenie, to mamy bardzo dobrą wiadomość. Teraz jest na to idealny czas, ponieważ z danych Kiwi.com wynika, że ceny lotów pozostają praktycznie bez zmian.
Średnia cena biletu lotniczego wynosi 145,60 euro za pasażera, czyli o 0,3 proc. mniej niż w ubiegłym roku.
Nieznacznie potaniały bilety w obie strony (o 1,9 proc., do 162 euro). Z kolei ceny biletów w jedną stronę wzrosły o 14 proc. i obecnie wynoszą średnio 114 euro, więc naturalnie: bardziej się opłaca kupować te pierwsze.


