Limburgia od lat stawia na rowerowe trasy, które mają gwarantować nie tylko wygodny przejazd, ale też wyjątkowe doświadczenie. Najnowsza atrakcja na terenie Parku Narodowego Hoge Kempen zachwyca malowniczością i bez wątpienia przyciągnie wielu miłośników dwóch kółek. Sprawdź, co warto o niej wiedzieć.
Pływająca ścieżka rowerowa w Limburgii. Tak wygląda nowa atrakcja
Nowa trasa w Limburgii działa pod nazwą Cycling between Terrils i prowadzi przez jezioro w rejonie Terhills. To pływający most dla rowerzystów i pieszych, poprowadzony między dawnymi hałdami pogórniczymi, które do dziś są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego krajobrazu. Konstrukcja ma 380 metrów długości i już z daleka robi wrażenie.
Przeprawa została pomyślana tak, by była nie tylko wygodnym fragmentem trasy, ale też atrakcją samą w sobie. Podczas przejazdu można obserwować jezioro niemal z poziomu tafli wody, a wokół rozciąga się widok na zieleń i charakterystyczne hałdy.
Czytaj również: Taniej i mniej tłoczno niż w Białce czy Bukowinie. Te termy warto odwiedzić
Falujący kształt przeprawy prowadzi raz bliżej brzegu, raz dalej w stronę otwartej wody, a przezroczyste balustrady nie zasłaniają widoku na jezioro, zieleń i pagórkowate otoczenie. Warto dodać, że Terhills to miejsce, które w ostatnich latach mocno zmieniło swoje oblicze. Dawny teren związany z górnictwem zamienił się w rozległą strefę wypoczynku na skraju Hoge Kempen, jedynego parku narodowego w Belgii.
Zamiast przemysłowego krajobrazu są tu dziś jeziora, lasy, ścieżki spacerowe i rowerowe oraz punkty widokowe. Pływający most dobrze wpisuje się w tę przemianę, bo łączy historię tego miejsca z nowym sposobem korzystania z przestrzeni. Można potraktować go jako główny punkt wyprawy albo jeden z przystanków na dłuższej trasie po Hoge Kempen.
Gdzie jeszcze warto przejechać się rowerem? To miejsce również zachwyca
Warte odwiedzenia jest również Cycling Through Water, które znajduje się w Bokrijk, na terenie rezerwatu De Wijers, i od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych tras rowerowych w Belgii. Tutaj nie jedzie się po moście unoszącym się na jeziorze, ale specjalnie poprowadzoną ścieżką przecinającą staw.
Trasa ma ponad 200 metrów długości i prowadzi od jednego brzegu do drugiego. Wrażenie robi nie tylko sama jazda, ale też otoczenie. To część rozległego krajobrazu stawów De Wijers. Ścieżka jest dostępna także dla spacerowiczów i biegaczy, więc od lat przyciąga nie tylko fanów dwóch kółek.
Obie atrakcje działają jednak na podobnej zasadzie. Chodzi nie tylko o przejazd z punktu A do punktu B, ale o trasę, która sama w sobie staje się celem wycieczki i zachwyca widokami. Warto więc zaplanować tu swój rowerowy wyjazd, by stał niezapomnianą przygodą.


