Reklama
Reklama

Planujesz majówkę z biurem podróży? Zwróć uwagę na te szczegóły w ofercie, by nie dać się oszukać

Część osób już planuje weekend majowy, chcąc spędzić go w przyjemnym otoczeniu, w Polsce lub za granicą. Warto więc wiedzieć, jakie triki stosują hotele czy biura podróży, by zachęcić turystów do zakupu noclegu czy wycieczki i co oznaczają naprawdę niektóre, niepozornie brzmiące zwroty. Podpowiadamy, na co zwracać uwagę, by nie wrócić z majówki rozczarowanym.

Miała być piękna plaża przy samym hotelu, tymczasem trzeba do niej dotrzeć autobusem? Zamiast bezpośredniego widoku na morze, przez okno widać ruchliwą ulicę, a dopiero za nią skrawek wody? A może zapowiadane, zadbane pokoje w stylu śródziemnomorskim okazały się surowymi, nieprzyjemnymi i pustymi? Podobne oszustwa biur podróży czy hoteli są częstsze, niż niektórzy sądzą. Na wszelki wypadek warto więc dowiedzieć się, na co zwracać szczególną uwagę w czasie rezerwacji urlopu i co mogą oznaczać poszczególne zwroty. W ten sposób ustrzeżemy się rozczarowania.

Triki hoteli i biur podróży. Na to nie daj się nabrać

Organizatorzy wycieczek czy internetowe portale rezerwacyjne nie mogą zamieszczać w swoich ogłoszeniach fałszywych informacji. Dozwolone jest jednak lekkie podkoloryzowanie oferty, z czego chętnie korzystają portale turystyczne. Warto znać ten sekretny język i charakterystyczne zwroty, które z jednej strony są prawdziwe, ale z drugiej oznaczają co innego, niż potencjalny klient rozumie. Portale turystyczne bardzo często na przykład ostrzegają swoich gości, że zostały im już tylko dwa wolne pokoje, albo że tylko dziś oferta jest tak tania. W rzeczywistości zaś odnosi się to tylko do konkretnej strony, a nie całej oferty hotelu czy wyjazdu.

Nieścisłości można napotkać już przy lokalizacji hotelu. Zwrot "przy nadmorskiej promenadzie" może na przykład oznaczać, że w pokoju wciąż będzie słychać trąbienie aut i hałas uliczny. Podobnie "nieformalna atmosfera" może wskazywać, że miejsce będzie raczej głośne. Uważać trzeba również na zwroty "zaleca się wynajęcie samochodu" czy "dojazd taksówką od miasta". Najprawdopodobniej oznacza to, że hotel jest położony z daleka od czegokolwiek, a publicznej komunikacji po prostu nie ma. 

Nawet wychwalana atmosfera hotelu może być inna, niż zakładają turyści. "Wieczorne imprezy taneczne" czy "młodzi goście" mogą wskazywać po prostu, iż hałas dyskotekowy będzie ogromny. Z kolei "nowo wybudowany hotel" będzie na pewno zachęcał swoją świeżością, ale jednocześnie obiekty na zewnątrz mogą być niedokończone.

Czytaj też: Leć na majówkę do tego kraju. Będzie taniej i znacznie cieplej, niż nad Bałtykiem 

Jedzenie, pokój i przelot. Na to trzeba zwrócić uwagę

"Lot bezpośredni" powinien oznaczać, że turysta podróżuje danym samolotem z jednego miejsca do drugiego. Rzeczywiście tak jest, ale trzeba się przygotować na ewentualne międzylądowania. "Krótki czas transferu" sugeruje, że dany hotel jest w pobliżu lotniska, a więc będzie w nim głośno. Jeśli nie zaznaczy się pola "transfer hotelowy", rezerwując wyjazd online, najprawdopodobniej później trzeba będzie dotrzeć na miejsce taksówką. We wszystkich ofertach odległości są też podawane w linii prostej. Jeśli zatem do morza mamy 100 metrów, a do sklepu 200, równie dobrze będziemy musieli przejść 800 metrów, bo drogi na przełaj nie będzie.

Planując podróż z biurem podróży, zwracajmy też uwagę na godziny lotów. Czasem z oferowanych siedmiu dni robi się tylko pięć, z uwagi na późny przelot na miejsce i wczesną godzinę odlotu. Zamawiając urlop z wyżywieniem, warto mieć na uwadze, że "śniadanie kontynentalne" składa się z kawy, dwóch bułek i dżemu, a "kuchnia międzynarodowa" może oznaczać przetworzone jedzenie z zamrażarki. Zwróćmy też uwagę przy ofertach "all inclusive", czy rzeczywiście zawierają wszystko. Zwykle bowiem istnieją jednak jakieś ograniczenia.

Niezwykle ważne są oczywiście pokoje. Bacznie przyjrzyjmy się opisowi pokoju, ponieważ jest duża różnica między "widokiem od strony morza", a "widokiem na morze". Pokój "czysty i funkcjonalny" może oznaczać brak komfortu, a "pokój ekonomiczny" ten zlokalizowany na przykład przy windzie. "Brak możliwości dostawki" wskazuje zaś zazwyczaj, że przestrzeni jest mało i dlatego nic więcej się nie zmieści. Jeśli zaznajomimy się z podobnymi zwrotami, będziemy mogli świadomiej podjąć decyzję dotyczącą urlopu. Majówka 2024 - i każdy inny urlop - będzie wówczas naprawdę relaksującą podróżą. 

Zobacz też:

"Mała Holandia" w północnej Polsce. Wiosną są tam tłumy turystów

W latach 80 był ulubionym kierunkiem polskich turystów. Dziś też przyciąga klimatem i cenami

​Nie musisz jechać do Prowansji. Lawendowy piknik odbywa się o wiele bliżej

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: weekend majowy | turystyka