Turyści odwiedzający popularną plażę na Sardynii muszą przygotować się na istotne zmiany. Władze zdecydowały się wprowadzić ograniczenia dotyczące korzystania z parasoli oraz dodatkowe zasady wstępu. Nowe przepisy budzą emocje, ale mają związek z ochroną lokalnego ekosystemu. Wyjaśniamy, co warto wiedzieć na ten temat i kto musi stosować się do tej zasady.
Gdzie wprowadzono zakaz parasoli na plaży? To lubiany przez turystów rejon
Na włoskiej Sardynii wprowadzono zakaz, który wywołał niemałe poruszenie wśród turystów. Zdecydowano się bowiem na radykalne obostrzenia dotyczące korzystania z plaży Punta Molentis. Władze gminy Villasimìus zakazały używania parasoli.
Działania te tłumaczone są troską o zniszczony przez pożar ekosystem. Mimo to wielu turystów nie kryło swojego oburzenia, komentując tę sprawę w internecie. Najwięcej kontrowersji wywoła zasada dotycząca właśnie umieszczania na plaży parasoli.
Zakazuje się bowiem korzystania z konstrukcji, które mają chronić przed słońcem. Nie obejmuje to jednak seniorów po 65. roku życia, a także rodzin z dziećmi poniżej 10 lat. Równocześnie oprócz zakazów wprowadzono także wysokie opłaty za wstęp.
Chcąc wejść na tę plażę, będziemy musieli zapłacić 10 euro. Natomiast osoby, które przypłyną tam łodzią, będą musiały wnieść opłatę w wysokości 5 euro. Dla nich też na Punta Molentis obowiązuje zakaz wnoszenia plecaków i lodówek oraz wyznaczono limit pobytu, który wynosi 1 godzinę.
Czytaj również: Taniej i mniej tłoczno niż w Białce czy Bukowinie. Te termy warto odwiedzić
Dlaczego wprowadzono takie zasady? To było głównym powodem
Choć prawo to wydaje się dość restrykcyjne i budzi niemałą sensację, to było ono kierowane troską o tutejsze miejsce. Zostało ono już bowiem nadwyrężone w 2024 roku i zamknięte wtedy z powodu pożaru lasu, który zniszczył okolicę.
W dodatku lokalna rada uznała, że dotychczasowe korzystanie z plaży przez turystów jest obciążeniem dla ekosystemu chronionego obszaru przyrodniczego. Jednym z głównych problemów okazało się właśnie masowe rozstawianie parasoli, które wymaga wbijania konstrukcji w podłoże. Choć dla turystów to wygodne rozwiązanie, dla środowiska oznacza ono ingerencję w naturalną strukturę plaży.
Dodatkowo duże skupiska parasoli powodowały nadmierne zagęszczenie ludzi na niewielkim obszarze, co utrudniało regenerację terenu po wcześniejszych zniszczeniach. Wobec tego wprowadzane obostrzenia mają na celu zminimalizowanie śladów obecności człowieka na obszarze, który potrzebuje regeneracji oraz szczególnej opieki.
Zasady te mają obowiązywać do końca października tego roku. Władze jednak zaznaczają, że nowe zasady mają charakter tymczasowy, ale ich skuteczność będzie dokładnie monitorowana i w związku z tym, mogą być podejmowane dalsze kroki.
Źródło: national-geographic.pl


