Reklama
Reklama

„Morze było brzydkie”. Turystka żąda odszkodowania od biura podróży

Piękne zdjęcia w katalogach, to stały element reklamy. Bułgaria, Albania, Czarnogóra, czy Włochy. Niezależnie od celu podróży – zgodnie z tym, co przedstawiają zdjęcia, na turystów czekają piękne widoki i słoneczna pogoda. W przypadku klientki pewnego biura podróży rzeczywistość znacznie odbiegała od tego, co znajdowało się w broszurze. Teraz będzie starać się o odszkodowanie.

Niemiłe zaskoczenie przeżyła turystka z Austrii, która na swój cel podróży wybrała miejscowość Grado we Włoszech. Miasto znajduje się na lagunie nad Morzem Adriatyckim i nosi dumne miano "pierwszej plaży Adriatyku".  

Grado odwiedzają przede wszystkim mieszkańcy Czech, Niemiec i właśnie Austrii. Dzieje się tak ze względu na niedużą odległość pomiędzy wymienionymi państwami a Włochami. Grado łączy w sobie charakterystyczne cechy włoskiej architektury. Zwarte uliczki, zabytki, i restauracje są uzupełnione o bezpośrednie sąsiedztwo Morza Adriatyckiego.

Turystka wymaga odszkodowania za to, że nie było morza

Zdjęcia z katalogu biura podróży pozwoliły turystce nastawić się na to, że morze będzie przedzierać się na plażę, umożliwiając natychmiastowy odpoczynek od gorąca. Rzeczywistość okazała się jednak inna.

Na Morzu Adriatyckim odpływy są na tyle silne, że wygląd linii brzegowej może diametralnie zmieniać się w trakcie kilku godzin. Dobitnie przekonała się o tym turystka z Austrii. O ile nie zaskoczyła jej sama natura, to stwierdziła, że została oszukana przez biuro podróży, które nie uwzględniło w katalogu reklamowym żadnego zdjęcia, pozwalającego przygotować się na taką sytuację.

Turystka skierowała sprawę do sądu – jaki był werdykt?

Mieszkanka Austrii szybko zamieniła się z wakacyjnej turystki w sądową powódkę. Sprawa trafiła na sądową wokandę. Jednak jej finał nie był satysfakcjonujący dla klientki biura podróży. 

Sąd uznał, że nie zawinił ani hotel, ani firma organizująca wycieczkę. Żadna z wymienionych stron nie miała wpływu na przypływy i odpływy. Dlatego turystka z Austrii gmach instytucji państwowej opuściła niezadowolona.

Czy można reklamować usługi biura podróży?

Jeśli usługa świadczona przez biuro podróży jest niezgodna z opisem, to klient ma prawo ją zareklamować. Podstawą prawną jest Ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. W ubieganiu się o odszkodowanie pomogą z pewnością dowody, czyli zdjęcia lub nagrania, dokumentujące rozbieżność.

Zobacz też:

​Nie musisz wydawać fortuny na relaks w termach. Z tych basenów termalnych skorzystasz za darmo

Przyjechałeś na lotnisko w ostatniej chwili? Skorzystaj z tej ścieżki, żeby nie spóźnić się na samolot

To miasto wprowadziło opłaty, by odstraszyć turystów. Teraz jest ich jeszcze więcej

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wakacje | urlop