Reklama
Reklama

Jedno z najpiękniejszych miast świata powoli znika. Nazywają je "Wenecją Wschodu"

To Wenecja Wschodu. Miasto o baśniowym klimacie, gdzie złocone dachy zabytków przeplatają się z nowoczesnymi wieżowcami, a w powietrzu unosi się zapach egzotycznych przypraw i ulicznego jedzenia. Tętni życiem, lecz przez osiadanie gruntu i podnoszący się poziomu wód może wkrótce znaleźć się pod wodą. Odwiedź je, nim zniknie, bo zapiera dech.

Bangkok to jedno z najpiękniejszych miast świata, które coraz bardziej otwiera się na turystów. W ostatnim czasie miasto przeżywa prawdziwy renesans, systematycznie zajmując czołowe miejsca w rankingach najchętniej odwiedzanych metropolii. 

Wygląda jak z bajki i tętni życiem przez całą dobę. Znajdziesz tam zarówno sięgające do nieba wieżowce, jak i klimatyczne buddyjskie świątynie czy pałace, a targowiska nieustannie pachną ulicznym jedzeniem i egzotycznymi przyprawami. 

"Wenecja Wschodu" zachwyca turystów. Niestety powoli znika

Bangkok nazywany bywa "Wenecją Wschodu", ponieważ historycznie był miastem kanałów (tzw. khlongów), z gęstą siecią wodnych szlaków i domami na palach. To właśnie m.in. ta  "wodna tożsamość" miasta uczyniła je tak wyjątkowym, choć obecnie stała się także jednym z jego największych problemów.

Stolica Tajlandii zachwyca unikalnym klimatem, ale znajduje się jedynie 0,5-1,5 m ponad poziomem morza, a część metropolii osiada w tempie nawet około 1-2 cm rocznie.  Miasto leży zresztą na miękkiej delcie rzeki Chao Phraya.

Przy systematycznym wzroście poziomu morza o kilka milimetrów tworzy to realne zagrożenie dla przyszłości tego miejsca, choć lokalne władze próbują minimalizować je poprzez inwestycje w systemy retencji, modernizację kanałów czy zieloną infrastrukturę.

Bangkok zmaga się jednak z coraz częstszymi i dotkliwszymi powodziami, (zwłaszcza przy silnych opadach, tereny nie nadążają z odprowadzaniem wody). Niewykluczone więc, że za kilkadziesiąt lat najpiękniejsze obszary tego pięknego miasta mogą zacząć być systematycznie zalewane. 

Eksperci ostrzegają, że bez dodatkowych zabezpieczeń przeciwpowodziowych jeszcze w tym stuleciu część Bangkoku może czekać przykra przyszłość. Już powódź w 2011 roku pokazała skalę zagrożenia. Żywioł w dużym stopniu sparaliżował wówczas gospodarkę kraju. 

O zagrożeniu dla stolicy Tajlandii pisał już m.in. portal Asia News Network, wskazując, że połączenie osiadania gruntu i podnoszenia się poziomu morza może w przyszłości doprowadzić do regularnego zalewania części miasta. Obawy wyrażał także klimatolog Anond Snidvongs, który sam jest Tajlandczykiem. 

Dlaczego warto odwiedzić Bangkok? To jedno z najpiękniejszych miast z egzotycznym klimatem

Stolicę Tajlandii warto odwiedzić jak najszybciej. Tym bardziej, że atrakcji w Bangkoku nie brakuje, a ceny lotów z Polski mogą być bardzo atrakcyjne (zwłaszcza poza szczytem sezonu). W obie strony bilety zwykle najtaniej można upolować zazwyczaj w marcu, kwietniu, w maju i we wrześniu. Warto więc już teraz polować na okazje.

Bangkok jest miastem kontrastów, w którym nowoczesność przeplata się z tradycją. Na miejscu koniecznie trzeba zwiedzić Wielki Pałac Królewski i Wat Phra Kaew ze Szmaragdowym Buddą. 

Jest tam także piękna świątynia nad rzeką Wat Arun, czyli świątynia świtu, która robi wrażenie o wschodzie słońca. Na własne oczy  w ciągu dnia i wieczorem warto zobaczyć również pływające targi, Wat Pho i skorzystać z masażu tajskiego. 

Nocą z kolei koniecznie trzeba skorzystać z okazji z obejrzenia panoramy miasta na jednym z wieżowców. Ciekawą atrakcją, którą uwielbiają zagraniczni turyści jest rejs po rzece Chao Phraya.

Zobacz też:

Te termy niedaleko Zakopanego uwielbiają seniorzy. Przyjeżdżają całymi grupami

Ten polski kurort nazywają "małą Szwajcarią". Lubią go seniorzy i narciarze

Seniorzy, którzy odkryli to uzdrowisko, nie chcą jeździć nigdzie indziej. To raj

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawe miejsca | turystyka | wakacje | podróż samolotem | wczasy | urlop