Osoby, które zdecydowały się na wypoczynek w Grecji w lipcu, miały sporo nerwów. Ze względu na pożary ewakuowano ponad 20 000 osób. Dotyczyło to również wielu turystów z Polski.
Pożary dotknęły najmocniej wyspę Rodos, czyli jeden z filarów w kontekście gospodarki Grecji i pieniędzy płynących z turystyki. Szczęście w nieszczęściu, że nie doszło do żadnego śmiertelnego wypadku. Pomimo szalejących pożarów nikt nie odniósł żadnych poważnych obrażeń.
Spis treści:
- Premier Kiriakos Mitsotakis zachęca turystów do powrotu
- Premier Kiriakos Mitsotakis: „Grecja jest absolutnie bezpieczna”
- Frustracja wśród obywateli Grecji na wieść o rekompensacie
Premier Kiriakos Mitsotakis zachęca turystów do powrotu
Kilkanaście godzin temu premier Grecji zakończył konferencję. Zachęcał na niej turystów do powrotu do Grecji. Stwierdził, że rozumie nieprzyjemne doświadczenia gości, ale chce im to zrekompensować.
Kiriakos Mitsotakis odniósł się do greckiej gościnności i wsparcia. Zaapelował do turystów, aby zachowali tylko dobre wspomnienia i mieli na uwadze profesjonalną opiekę, którą zostali otoczeni w trakcie pożarów. Zachęcił ich do ponownego odwiedzenia Grecji jeszcze w tym roku, ale w formacie wczasów last minute.
Premier Kiriakos Mitsotakis: „Grecja jest absolutnie bezpieczna”
Premier Grecji podkreślił, że kraj jest przygotowany na pożary i wszyscy mogą czuć się bezpiecznie. Zauważył również, że pożary od zawsze miały wpływ na turystykę wokół Morza Śródziemnego a w związku ze zmianami klimatycznymi ich intensywność wzrosła.
Warto przypomnieć, że w lipcu na Rodos, ale także i w innych częściach kraju prowadzono walkę z intensywnymi upałami i silnym wiatrem, intensyfikującym zagrożenie. Z tego powodu wielu turystów musiało skończyć wakacje przed czasem.
Frustracja wśród obywateli Grecji na wieść o rekompensacie
Informacja o rekompensacie kosztów wakacji na Rodos oburzyła greckie społeczeństwo. W mediach społecznościowych zawrzało po konferencji Kiriakosa Mitsotakisa. Zdaniem mieszkańców Grecji to niedopuszczalne, aby premier rozporządzał publicznymi pieniędzmi w taki sposób.
„Grecy mogą nie pojechać na wakacje, ale zapłacą za wakacje obcokrajowców”,
„Ani jednego dnia płatnego hotelu dla miejscowych, Greków i imigrantów, którzy stracili swoje domy w całej Grecji i spali w ruinach” - między innymi takie komentarze można było przeczytać na Twitterze.


