Jesień to dobry moment na wiele prac ogrodowych, ale nie wszystkie warto wykonywać od razu. Są rośliny, przy których z sekatorem lepiej się wstrzymać i pozwolić im spokojnie przygotować się do chłodniejszych miesięcy. To, co o tej porze roku wygląda na suche i zbędne, może pełnić ważną funkcję. Warto więc wiedzieć, których okazów nie należy przycinać zbyt wcześnie.
Tych roślin lepiej nie przycinać zbyt wcześnie. Możesz im zaszkodzić
Nie zawsze wraz z nadejściem pierwszych dni jesieni od razu powinniśmy chwytać ze sekator. W przypadku niektórych roślin lepiej trochę poczekać. Dotyczy to między innymi zaschniętych kwiatów hortensji ogrodowych.
Musimy uważać, aby nie usunąć ich zbyt wcześnie, ponieważ pod nimi znajdują się świeżo zawiązane pąki, którym mogłyby zaszkodzić niskie temperatury. Wobec tego pozostawienie kwiatostanów pozwala stworzyć dodatkową osłonę dla pąków, które znajdują się niżej.
Najlepiej poczekać z cięciem hortensji ogrodowych do wiosny, gdy minie ryzyko silniejszych przymrozków, zwykle do marca lub kwietnia. Wtedy, gdy pąki zaczną się wyraźnie rozwijać, można usunąć zaschnięte kwiatostany, uważając, aby nie uszkodzić młodych pędów.
Oprócz tego nie zaleca się także mocnego cięcia róż przed zimą. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy krzew ma na sobie oznaki choroby grzybowej. Wtedy to należy usunąć zaatakowane pędy oraz liście, by infekcja nie powróciła wiosną.
Czytaj również: Sadzę ją we wrześniu zamiast wrzosów. Cieszy oko do grudnia
Jakich jeszcze okazów lepiej nie ciąć za szybko? W ich przypadku lepiej odpuścić
Podobnie jest w przypadku budlei Dawida, której pędy lepiej pozostawić do wiosny. Jesienne cięcie może pobudzić roślinę do wypuszczania nowych przyrostów, które przed nadejściem zimy nie zdążą odpowiednio zdrewnieć.
Z przycinaniem warto poczekać także w przypadku lawendy, szczególnie jeśli rośnie w miejscu narażonym na mróz. Jesienią można jedynie usunąć przekwitłe kwiatostany, natomiast mocniejsze cięcie lepiej wykonać wiosną, gdy będzie wiadomo, które części rośliny przetrwały zimę.
Ostrożność warto zachować również przy trawach ozdobnych, takich jak miskanty, rozplenice czy trzęślice. Ich suche źdźbła pomagają chronić nasadę rośliny przed chłodem, a dodatkowo zimą wyglądają bardzo dekoracyjnie, zwłaszcza gdy pokryje je szron. Z tego powodu lepiej pozostawić je na zimę i przyciąć dopiero wczesną wiosną, zanim pojawią się nowe źdźbła.
Jesienią nie warto spieszyć się także z usuwaniem suchych pędów jeżówek, rudbekii czy rozchodników. Pozostawione kwiatostany nie tylko chronią roślinę przed zimnem, ale mogą również dostarczać pożywienia ptakom. Ich ścięcie można więc spokojnie odłożyć do wiosennych porządków.


