Masz wrażenie, że gleba w twoim ogrodzie przypomina jałową pustynię, bo nic nie chce na niej rosnąć, a ty nie masz już siły na walkę o każdą roślinę? Nie martw się.
Istnieje odporny krzew z rodziny bobowatych, który poradzi sobie nawet na kiepskiej jakości ziemi, przepięknie zakwitnie i swoją spektakularną urodą umili ci czas spędzany na świeżym powietrzu. To żarnowiec miotlasty często nazywany także szczodrzeńcem albo miotłowcem.
Jak wygląda żarnowiec miotlasty i jakie ma zalety? "Stalowy krzew", który kwitnie oszałamiająco
Żarnowiec miotlasty to wieloletni krzew znany ze spektakularnej urody. Charakteryzuje się średnim wzrostem, bo zazwyczaj osiąga od 1 do 2 metrów. To jednak wystarczająco, aby dobrze spełniał się w roli luźnego żywopłotu.
Jego wąskie, zielone pędy niektórym kojarzą się z miotełką, stąd też zresztą nazwa tej rośliny. Największym atutem żarnowca miotlastego są jednak oczywiście kwiaty. Kwitnie od maja do czerwca zazwyczaj na intensywnie żółty kolor.
Może mieć też czerwone przebarwienia, albo tworzyć inne dwukolorowe wariacje. Zdarzają się także odmiany o kwiatach pomarańczowych, miedzianych, białych, kremowych i purpurowych.
Jak uprawiać żarnowca miotlastego i o niego dbać? Nie wymaga wiele uwagi, ale warto czasem podlać go taką odżywką
Uprawa żarnowca to przyjemność. Wyrośnie na każdym podłożu, jednak ma swoje upodobania Jeśli zależy ci na zdrowej i pięknej roślinie, zapewnij mu słoneczne stanowisko.
Idealnie byłoby również, gdyby jego gleba była przepuszczalna i lekko kwaśna, z domieszką piasku, ale bez tego też sobie poradzi. Najważniejsze, aby zachować trochę odstępu między sadzonkami, bo intensywnie się rozrasta.
Nie warto sadzić żarnowca miotlastego na terenie całkowicie podmokłym, bo jego korzenie nie tolerują zbyt dobrze nadmiaru wilgoci. Jeśli chodzi o pielęgnację żarnowca miotlastego, to najważniejsze jest podlanie krzewu po posadzeniu. Raz na sezon, po kwitnieniu można przyciąć jego pędy, aby lepiej kwitł w następnym sezonie.
Warto raz w miesiącu latem podlewać go gnojówką z pokrzywy albo domową odżywką z popiołem drzewnym. Zrobisz ją łącząc 1 litr wody, 1 łyżkę popiołu drzewnego i parę kropel biohumusu. Dobrze znosi mróz, więc nie wymaga okrywania na zimę.


