Walka ze ślimakami w ogrodzie może być bardzo uciążliwa i długotrwała. Potrafią one poczynić w uprawach duże szkody, żerując na siewkach i młodych sadzonkach, podjadając owoce pomidorów czy ogórków oraz uszkadzając pąki kwiatowe roślin ozdobnych. Co ciekawe, popularna przyprawa może pomóc w pozbyciu się ich z ogrodu. Stanie się dla nich barierą nie do pokonania.
Spis treści:
- Jakie szkody wyrządzają ślimaki? Szybko zauważysz ich obecność
- Czego nie lubią ślimaki? Tak je odstraszysz z ogrodu
Jakie szkody wyrządzają ślimaki? Szybko zauważysz ich obecność
Ślimaki - zwłaszcza ślinik luzytański czy pomrowik plamisty - to w ogrodzie uciążliwe szkodniki, które potrafią sprawić wiele kłopotów. Żerują na liściach, pędach i kwiatach, wyjadają dziury w kapuście i szpinaku, niszczą owoce cukinii i wiele młodych sadzonek. Zanieczyszczają też owoce i warzywa śluzem, przez co prezentują się one nieestetycznie i stają się niezdatne do spożycia.
Jednocześnie walka z nimi jest trudna i wymaga systematyczności. Ogrodnicy decydują się często na zbieranie ręczne (prowadzone rano lub wieczorem) czy sadzenie roślin odstraszających, takich jak czosnek, szałwia oraz tymianek.
Czego nie lubią ślimaki? Tak je odstraszysz z ogrodu
Najbardziej szkodliwe są ślimaki nagie, które szczególnie chętnie wychodzą po deszczu i potrafią w krótkim czasie zniszczyć uprawy. Na szczęście nie trzeba używać środków chemicznych, by pozbyć się ich z ogrodu. Warto wykorzystać dostępne, ekologiczne rozwiązania. Coraz częściej dla ochrony upraw przed ślimakami stosuje się popularną przyprawę - papryczkę chili.
Ostra papryka działa jak naturalny odstraszacz. Zniechęca ślimaki do żerowania w określonych miejscach. Można zdecydować się na stworzenie suchej bariery lub wykonać odstraszający, naturalny oprysk. Pierwszy sposób zakłada rozsypanie chili wokół wymagających ochrony roślin, tworząc tym samym barierę, której szkodniki nie zechcą przekraczać. To świetne rozwiązanie do małych ogrodów.
Druga opcja to oprysk, który można przygotować zalewając rozdrobnioną papryczkę gorącą wodą. Po odczekaniu doby i przecedzeniu, roztwór nadaje się do przelania do butelki z atomizerem i rozprowadzenia w ogrodzie. Najlepiej pryskać liście roślin co kilka dni, wieczorami - zwłaszcza po deszczu. Warto łączyć tą metodę z innymi, aby upewnić się, że szkodniki uciekną z ogrodu.


