Spis treści:
- Dlaczego bazie nie lubią wody?
- Nie wkładaj bazi do wody. Dzięki temu przetrwają do Wielkanocy
- Inne sposoby na przechowywanie bazi
Dlaczego bazie nie lubią wody?
Gałązki wierzby z miękkimi "kotkami" to tak naprawdę kwiaty drzewa, które pojawiają się bardzo wcześnie, jeszcze zanim wiosną wyrosną liście. Drzewo robi to specjalnie, ponieważ wczesne kwitnienie zwiększa szanse na zapylenie przez wiatr albo owady, zanim inne rośliny zaczną kwitnąć. Bazie znajdują się wtedy na bardzo krótkim etapie życia, nastawionym na szybkie wydanie pyłku i zakończenie swojego zadania.
Ścięcie takiej gałązki wcale nie zatrzymuje tego zjawiska. Po włożeniu do wody pęd zaczyna zachowywać się tak, jakby nadal rósł na drzewie. Tkanki pobierają wilgoć, komórki "pęcznieją" od środka (to właśnie tzw. turgor, czyli ciśnienie w komórkach roślinnych), a specjalne substancje w roślinie - enzymy - przyspieszają rozwój kwiatów. W tym samym czasie uruchamia się też naturalny proces starzenia się rośliny, czyli senescencja. To oznacza, że komórki zaczynają się stopniowo rozpadać - barwniki zanikają, ściany komórkowe tracą sztywność, a białka budujące tkanki przestają działać prawidłowo.
W efekcie bazie bardzo szybko się "budzą". Najpierw zaczynają się otwierać, potem pojawiają się listki i pyłek, a na końcu wszystko żółknie i opada. Ten proces zachodzi błyskawicznie, ponieważ wierzby należą do roślin, które wyjątkowo szybko reagują na wilgoć. Gdy tylko pojawia się woda, ich tkanki natychmiast zwiększają swoją aktywność życiową - a im szybciej zaczyna się rozwój, tym szybciej następuje jego zakończenie.
Nie wkładaj bazi do wody. Dzięki temu przetrwają do Wielkanocy
Z baziami warto postąpić inaczej niż z typowym bukietem tulipanów czy róż. Gałązek wierzby nie wstawia się do wody, ponieważ zaczynają się bardzo szybko rozwijać - pojawiają się listki, pyłek, a puszyste "kotki" tracą kolor i opadają. Dekoracja znika wtedy w kilka dni, często jeszcze przed rozpoczęciem Wielkiego Tygodnia.
Świeżo ścięte pędy wierzby wystarczy oczyścić z dolnych listków oraz luźnej kory przy końcówkach. Następnie postaw je w pustym, stabilnym wazonie i ustaw w jasnym miejscu, z dala od grzejnika i bezpośredniego słońca. W takich warunkach bazie stopniowo oddają wilgoć zgromadzoną wewnątrz gałązek. Nie rozwijają się dalej i nie miękną, dlatego nie pylą ani nie osypują się na podłogę. Z czasem lekko twardnieją, zachowując swój kształt i srebrzysty wygląd.
Tak przygotowana kompozycja potrafi stać miesiącami bez pielęgnacji. Bez dolewania wody, wymiany naczynia, pleśni czy gnicia. W wielu domach gałązki poświęcone w Niedzielę Palmową są wiosenną ozdobą domu przez cały Wielki Tydzień, a nawet aż do Świąt Wielkanocnych.
Inne sposoby na przechowywanie bazi
Jeśli zależy ci na zachowaniu puszystości "kotków" bazi przez dłuższy czas, możesz ustawić gałązki w pustym wazonie tak, aby nie były ściśnięte i miały wokół siebie przestrzeń. Co kilka dni warto lekko obrócić naczynie. Dzięki temu wilgoć będzie odparowywać równomiernie z każdej strony, a bazie wyschną naturalnie, bez deformacji i utraty kształtu.
W przypadku palm wielkanocnych lub ozdób stołowych sprawdzi się suszenie na płasko. Rozłóż gałązki na kartonie albo papierze i pozostaw w suchym, przewiewnym miejscu. Po kilku dniach kotki staną się twardsze i przestaną się otwierać, dzięki czemu bez problemu można je potem wplatać w kompozycje bez ryzyka pylenia czy opadania.
Istnieje jeszcze metoda z użyciem gliceryny, polecana osobom, które chcą zachować bazie na kolejny sezon. Wymieszaj jedną część gliceryny z dwiema częściami gorącej wody, zanurz końcówki pędów na około dwa-trzy tygodnie, a następnie wyjmij i ustaw w suchym wazonie do wyschnięcia. Kotki pozostaną sprężyste i odporne na kruszenie nawet przez wiele miesięcy, dlatego po świętach można przełożyć je do kartonowego pudełka i wykorzystać ponownie w przyszłym roku.



