Pelargonie to kwiaty, które w czasach PRL-u były dosłownie wszędzie. Zdobiły balkony, ogrody i parapety, bo były tanie, odporne i efektowne. Dziś znów wracają do łask, szczególnie wśród początkujących ogrodników. Zachwycają urodą, często pięknie pachną, a przy tym wybaczają wiele błędów pielęgnacyjnych.
To także idealny moment, by zacząć ich uprawę. W kwietniu możesz posadzić je w doniczkach i przygotować, a gdy minie połowa maja, bezpiecznie przenieść do ogrodu albo wystawić na balkon.
Pelargonie królowały w PRL-u nie bez powodu. Kwitną długo i obficie
Uroda pelargonii jest spektakularna. Ich zebrane w kuliste baldachimy kwiaty kwitną długo (od maja nawet do końca października) i robią wrażenie gęstymi, kolorowymi kępami. Mogą rosnąć pionowo, albo zwisać jak kaskady.
Odmian pelargonii jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Za najpopularniejsze uznaje się te w intensywnych odcieniach czerwieni, różu, bieli czy fioletu, które w sezonie przepięknie ozdabiają balkony czy rabaty w ogrodzie. W wyglądzie pelargonii wzrok przyciągają także ich okrągłe, mięsiste liście.
Jak uprawiać pelargonie i o nie dbać? Rób to, a sąsiadki będą zazdrościć ci kwiatów
Uprawa pelargonii to nie jest nic szczególnie skomplikowanego. Wystarczy zapewnić im jasne, słoneczne miejsce, a będą chętnie wypuszczać kwiaty. Zazwyczaj im więcej światła, tym bujniejsze kwitnienie.
Pelargonie wymagają również lekkiej, przepuszczalnej gleby i regularnego podlewania, choć nie należy nawadniać ich zbyt obficie. Ważne jest także usuwanie kwiatostanów, kiedy przekwitną.
Już w kwietniu możesz zasadzić pelargonie w doniczkach i przechowywać je w domu, a w cieplejsze dni hartować je, wystawiając na kilka godzin na zewnątrz. Pelargonie można będzie przesadzić na stałe do ogrodu albo przenieść na balkon po 15 maja.


