Wstrzymaj się z tym do 8 marca. Inaczej pożegnasz się z pieniędzmi
Według dawnych przesądów i wierzeń nie powinno się robić w marcu pewnej niepozornej rzeczy. Może to bowiem przynieść pecha i duże straty pieniężne. Zwłaszcza początek miesiąca jest uznawany za szczególnie nieszczęśliwy. Dowiedz się, z jakim działaniem się wstrzymać, by nie popaść w finansowe tarapaty.
Wiele dawnych przesądów dotyczy wiosny, jako okresu kiedy przyroda budzi się do życia, a człowiek zyskuje więcej energii i chęci do działania. Nim jednak nadejdzie wiosna, na przełomie lutego i marca w Polsce przypada przedwiośnie.
Wówczas dni stają się dłuższe, słońce nieco mocniej grzeje, jednak noce wciąż bywają mroźne, co przekłada się na dużą różnicę temperatur. To szczególny moment, związany z licznymi rytuałami, mającymi chronić przed biedą, chorobami i złymi mocami.
Jeden z przesądów mówi, aby z pewnym działaniem wstrzymać się przynajmniej do 8 marca. Inaczej sprawy finansowe mogą wyglądać marnie. O co dokładnie chodzi?
Przedwiośnie to istotny okres w roku, związany z licznymi przesądami i zwyczajami. Jeden z nich dotyczył zakazu pracy z ostrymi narzędziami, by w ten sposób przypadkiem nie zaszkodzić przyrodzie. Zakaz dotyczył również szycia.
Z kolei, żeby przyciągnąć do domu pomyślność, przynoszono do niego zielone gałązki. Miało to zagwarantować szczęście i przyciągnąć wiosnę. By zaś odpędzić ulewy i odstraszyć zło, przed domami układano na przedwiośniu widły, pogrzebacze i miotły.
Dobrą wróżbą na przyszłość było usłyszenie śpiewu ptaków. To zwiastun wiosny, utożsamiany z końcem zimy. Wiele jednak zależało od tego, jakiego ptaka się usłyszy, a nawet o jakiej porze dnia. Najlepszą wróżbą był poranny śpiew - zwłaszcza przed wschodem słońca. Z kolei śpiew usłyszany po zmroku miał być zwiastunem niebezpieczeństwa.
Wedle dawnych przesądów na wszystko przychodziła odpowiednia pora. Być może w tych dawnych wierzeniach tkwi ziarno prawdy, więc warto przestrzegać dawnych zasad. Pewnych z pozoru niewinnych rzeczy lepiej nie robić przed 8 marca, bo może się to odbić negatywnie na stanie finansów.
Chodzi o ewentualne remonty. Lepiej wstrzymać się z nimi do drugiej połowy marca lub wręcz do kolejnego miesiąca. Pod żadnym pozorem nie decydujmy się na nie przed dniem 8 marca. Nie jest to dobry miesiąc na tego rodzaju zmiany, a już zwłaszcza nieodpowiedni jest jego początek. Choć mamy ochotę odświeżyć mieszkanie i symbolicznie rozpocząć coś nowego, takie działanie może się odbić negatywnie na grubości portfela czy stanie konta bankowego.
Jeśli rozpoczniemy remont między 1 a 8 marca, prace będą się przeciągać, specjaliści nie dopiszą, materiałów braknie i nagle okaże się, że jest mnóstwo rzeczy do naprawy. Koszty będą więc o wiele większe, niż zakładaliśmy. Jeśli tylko prace remontowe mogą poczekać, lepiej odłożyć je na kolejny miesiąc - dla własnego dobra.
Zobacz też:
Tak witały wiosnę nasze babcie. Zrób to, a zapewnisz szczęście sobie i rodzinie
Ten pieprzyk to nie przypadek. 90 procent ludzi ignoruje ten znak
Ostatni tydzień lutego będzie szczęśliwy dla tych osób. Los się do nich uśmiechnie