Zimą na balkonach raczej niewiele się dzieje. Niektórzy przechowują na zewnątrz jedzenie w okresie świąt lub ustawiają na balkonach karmniki dla ptaków. Balkon może też być miejscem, gdzie przechowuje się różne rzeczy - oczywiście, po ich uprzednim, dokładnym zapakowaniu. Trzeba z niego również regularnie usuwać śnieg i lód.
Zbliżająca się powoli wiosna sprawia jednak, że wiele osób zaczyna myśleć o balkonach jako o miejscu odpoczynku, które trzeba doprowadzić do ładu. Warto również wiedzieć, co można, a czego nie można robić na balkonie, by nie otrzymać mandatu. Wyjaśniamy najpopularniejsze i najważniejsze zasady.
Spis treści:
- Czego nie wolno robić na balkonie? Tego najbardziej żałują mieszkańcy
- Tego nie rób na balkonie. Złamiesz przepisy i narazisz się na karę
Czego nie wolno robić na balkonie? Tego najbardziej żałują mieszkańcy
Polskie prawo nie ma oddzielnych przepisów, dotyczących balkonów. Wiele artykułów Kodeksu cywilnego i Kodeksu wykroczeń podlega jednak takiej interpretacji, by miały zastosowanie do rozstrzygnięć ewentualnych sporów sąsiedzkich. W dodatku spółdzielnie mieszkaniowe często wprowadzają własne przepisy, mówiące już wprost o zakazach czy nakazach dotyczących balkonów.
Mieszkańcy najczęściej dziwią się, że na własnym balkonie nie mogą rozpalić grilla. To najbardziej rozczarowujący niektórych zakaz, powstały z uwagi przede wszystkim na stworzenie zagrożenia pożarowego. Warto wiedzieć, że gdyby w takim wypadku doszło do pożaru, danej osobie grozi kara za popełnienie przestępstwa sprowadzenia katastrofy (art. 163 Kodeksu karnego) w wysokości nawet 12 lat pozbawienia wolności.
Tego nie rób na balkonie. Złamiesz przepisy i narazisz się na karę
Na własnym balkonie możemy oczywiście przyjmować gości. Jeśli jednak sytuacja wymknie się spod kontroli i zrobi się głośno, możemy już mieć kłopoty. Jeśli w wiosenną czy letnią noc postanowimy pozostać na balkonie i będziemy słuchać muzyki czy śpiewać, narażamy się na karę.
Wynika to z przepisów dotyczących ciszy nocnej. W art. 51 Kodeksu wykroczeń czytamy: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny". Za zakłócanie spokoju możemy otrzymać mandat w wysokości nawet 500 zł.
Co ciekawe, na balkonie nie powinniśmy też wieszać zbyt mokrego prania czy ciężkich donic z kwiatami. Jeśli chodzi o ten pierwszy przepis, wiele zależy od podstawienia pod pranie miski zbierającej wodę. Jeśli jej nie będzie, z prania bardzo kapie, a woda wypływa na zewnątrz, możemy otrzymać karę grzywny.
Mówi o tym art.75 oraz 145 Kodeksu wykroczeń. Na podstawie tych przepisów zakazuje się również trzepania dywanów, dywaników czy koców na balkonie. Chodzi o to, by nic nie spadło na dół i nie stworzyło zagrożenia dla osób lub mienia.
Z przepisem wiąże się zatem również zakaz zawieszania na balkonach ciężkich donic z roślinami. Mogłyby bowiem spaść, uszkadzając coś lub stwarzając zagrożenie dla przechodniów.



