Reklama
Reklama

Teraz tak maluje się ściany w mieszkaniu. Goście nie będą mogli wyjść z podziwu

Chcąc odświeżyć wygląd swojego mieszkania bez dużego remontu, warto zmienić kolor ścian. Zastanawiając się, jak je pomalować oraz co jest teraz modne, nie sposób nie rozważyć pewnego nowego trendu wnętrzarskiego, zaczerpniętego z branży fryzjerskiej. Sprawdź, jak maluje się ściany w 2026 roku.

W ostatnich latach zmienia się sposób, w jaki patrzymy na ściany w mieszkaniu. Nie są już one jedynie tłem dla mebli i dodatków. Coraz częściej to one grają główną rolę. Nowy trend sprawia, że ściany wysuwają się na pierwszy plan i powodują, że przestrzeń zyskuje lekkość, głębię i nowoczesny charakter. W jaki sposób malować wnętrza w najbliższych miesiącach?

Jak malować ściany w 2026? Ten nowy trend zaskakuje

Chcąc zaskoczyć czymś nowym w swoich wnętrzach, warto, zamiast malować ścianę w tradycyjny sposób, postawić na efekt ombre. Choć kojarzy się on głównie z farbowaniem włosów, ostatnio stał się również popularnym sposobem na odświeżenie ścian.

Jest to delikatne i miękkie przejście między kolorami, które sprawia, że na ścianie otrzymujemy bardzo lekki i subtelny efekt. Jeden odcień stopniowo ustępuje miejsca drugiemu, dzięki czemu powierzchnia wygląda delikatnie i spójnie oraz płynnie, ponieważ nie ma widocznej granicy dzielącej kolory.

Ten nowy trend pasuje do wielu aranżacji, ponieważ daje nam dużą swobodę co do ostatecznego efektu. Możemy pomalować ściany na spokojne kolory lub postawić na bardziej odważne wykonanie. Sprawdzi się zarówno w salonie, jak i w sypialni. Wiele osób stosuje również ombre w dziecięcym pokoju, gdzie może być ciekawym, barwnym akcentem.

Czytaj również: Chcesz zmienić wygląd łazienki, bez kucia płytek? To rozwiązanie dla ciebie

Jak wykorzystać efekt ombre w swoim wnętrzu? Dzięki temu będzie wyglądał świetnie

Efekt ombre na ścianach warto dopasować do charakteru wnętrza, jego metrażu oraz ilości światła dziennego. Bezpiecznym rozwiązaniem jest łączenie kolorów należących do jednej palety barw lub o podobnym stopniu nasycenia, dzięki czemu przejścia między odcieniami są płynne i naturalne.

Dobrze sprawdzają się zestawienia takie jak biel przechodząca w jasny beż, delikatna szarość stopniowo zmieniająca się w grafit czy błękit, który u dołu ściany nabiera głębszego granatowego tonu.

W niewielkich pomieszczeniach najlepiej stosować jasne ombre prowadzone od jaśniejszego koloru u góry do nieco ciemniejszego na dole, co pomaga optycznie powiększyć przestrzeń i sprawia, że wnętrze wydaje się lżejsze i bardziej przestronne. W przypadku stylu minimalistycznego efekt ombre powinien być bardzo stonowany i dyskretny, oparty na neutralnych barwach takich jak biel, krem, szarość czy piaskowy beż, tak aby nie przytłaczał aranżacji, lecz subtelnie ją podkreślał i dodawał głębi.

Zobacz też:

Zasłony zastąp tym. Modne, wygodne i łatwe do utrzymania w czystości

Pasuje do salonu i sypialni. W 2026 wszyscy będą malować wnętrza na ten kolor

Nie rób tego urządzając kuchnię. Pożałujesz szybciej, niż myślisz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ściany | inspiracje | aranżacje wnętrz | moda