Reklama
Reklama

Histerycznie boją się bananów. Dlaczego tak bardzo je stresują?

Wydawać by się mogło, że myszy są zwierzętami laboratoryjnymi, które już niczym nie zaskoczą naukowców. Jednak niedawne badania wykazały, że te niepozorne gryzonie kryją przed nami jeszcze wiele tajemnic. Jedną z nich może być fakt, że samce myszy histerycznie boją się bananów. Sprawdź, dlaczego te owoce tak bardzo je stresują i jakie jest naukowe wyjaśnienie tego zjawiska.

Pierwszym skojarzeniem wielu ludzi jest to, że myszy boją się kotów. Jednak nietypowe odkrycie naukowców udowadnia, że gryzonie jeszcze bardziej boją się bananów. Są one dla nich zaskakująco dużym źródłem stresu. 

Co stresuje myszy?

Niedawno w laboratoriach znajdujących się na Uniwersytecie McGill w Montrealu odkryto pewną nową cechę myszy. Badaczom udało się zaobserwować, jak samce zachowują się w obecności ciężarnych lub karmiących samic. Niespodziewanie okazało się, że w takich warunkach poziom stresu samców znacząco wzrasta.

Naukowcy wyjaśniają to zjawisko, tłumacząc, że stres samców wywołuje związek chemiczny zwany octanem amylu. Jest to składnik moczu samic, które mają młode albo są w ciąży. Co ciekawe, jak przyznaje jeden z badaczy, to odkrycie było dziełem przypadku. Naukowcy zajmowali się w tym czasie czymś zupełnie innym, a ciężarne samice miały być wykorzystywane do innego eksperymentu. Jednak w międzyczasie jeden ze studentów zauważył, że samce zaczęły się dziwnie zachowywać przy ciężarnych myszach.

Samce mogą przejawiać agresję o charakterze dzieciobójczym w stosunku do młodych myszy. Oznacza to w praktyce, że są one zdolne zaatakować je, aby usunąć potomstwo konkurencji i zapewnić przewagę własnym genom. Wobec tego samice, chcąc ochronić młode, wysyłają sygnały zapachowe. Ich organizmy wytwarzają związki chemiczne, odstraszające potencjalnych wrogów.  

Myszy komunikują się poprzez zapach. Jak pomaga im to w walce?

Gryzonie komunikują się w przede wszystkim za pomocą zmysłu węchu. Zazwyczaj to samce wykorzystują zapach, by przekazać pewne informacje samicom. Jednak podczas ostatnich badań to samice sygnalizowały samcom, że jeżeli tylko spróbują zbliżyć się do nich lub ich młodych, zostaną przez nie zaatakowane. Używają do tego właśnie związku chemicznego, jakim jest octan amylu.

Naukowcy policzyli, że samce myszy już zaledwie pięć minut po kontakcie z oktanem amylu zaczynają produkować hormony stresu. Przygotowuje to ich organizm do potencjalnej walki, a co więcej wydzielanie hormonów stresu prowadzi do analgezji, czyli wzrostu odporności na ból. Oznacza to, że ten związek chemiczny nie tylko jest dla nich ostrzeżeniem, ale i pomaga im uzbroić się w celu zabezpieczenia się przed potencjalnym zagrożeniem.

Dlaczego myszy boją się bananów?

Naukowcy kontynuowali swoje badania, zainteresowani tym, czy samce myszy zestresują się również oktanem amylu pochodzącym z innego źródła niż mocz ciężarnych samic. Octan amylu jest bardzo podobny pod względem struktury chemicznej do oktanu izoamylu. Oba związki występują w wielu owocach, a spotkać je można przede wszystkim w bananach, w przypadku których stanowią główny składnik zapachowy.

Badacze udali się więc do pobliskiego sklepu i nasączyli kłębki wełny olejem bananowym. Następnie umieścili je w klatkach z myszami. Zgodnie z ich założeniami, poziom hormonów stresu u samców myszy od razu się podniósł. Co ciekawe, wzrost był nieco większy u tych gryzoni, które jeszcze nigdy nie były ojcami. Sprawia to, że naukowcy wysnuli hipotezę, iż takie samce mogą być większym zagrożeniem dla młodych niż te, których mioty przyszły już na świat. Podczas badań okazało się także, że hormonalny efekt ekspozycji na zapach bananów trwa u myszy aż 60 minut.

Zobacz też:

​Arcytrudny test na spostrzegawczość. Masz 5 sekund na odpowiedź

Już niedługo coroczny pokaz Perseidów. W tych miejscach w Polsce widok będzie najlepszy

​Tylko 1 na 20 osób zdaje ten test na spostrzegawczość. Dasz radę w 15 sekund?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta