Reklama
Reklama

Czy można chodzić z psem bez smyczy? Ten wyrok sądu wszystko wyjaśnia

Mieszkańcy Trójmiasta dowiedzieli się niedawno, że politycy z Rady Gminy stworzyli uchwałę, która jest niezgodna z prawem i krzywdząca dla posiadaczy psów. Jak dokładnie brzmiał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku? Czy pies może spacerować bez smyczy, czy grozi za to mandat?

Przepisy dotyczące opieki nad zwierzętami są w Polsce zawiłe i niejasne dla wielu osób. Tak jest choćby w przypadku obowiązku wyprowadzania psów na smyczy. Czy właściciel wychodzący na spacer ze swoim pupilem może puścić go luzem?  Swoje stanowisko w tej sprawie zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

Sąd w Gdańsku wydał wyrok. Czy można chodzić z psem bez smyczy?

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 13 kwietnia 2022 roku głośno wybrzmiał w całej Polsce. Decyzja wciąż budzi wiele emocji i na jej temat prowadzone są dalej gorące dyskusje. Sprawa interesuje przede wszystkim właścicieli czworonogów z Trójmiasta.

Sąd unieważnił paragraf 19 ust. 2 pkt 1 załącznika uchwały Rady Miasta Sopotu z 30.01.2020, nr XIII/233/2020 w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Sopotu. Zapis traktował o tym, że psy muszą być wyprowadzane na uwięzi lub w kagańcu, a psy rasy agresywnej oraz mieszańce tych ras – wyłącznie na uwięzi i w założonym kagańcu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wydał decyzję po tym, jak na wokandę trafiła sprawa jednego z mieszkańców Trójmiasta, który nie przyjął mandatu od straży miejskiej za wyprowadzanie psa bez smyczy. Wyrok był dla niego korzystny. 

Sędzia zwolnił mieszkańca Trójmiasta od płacenia mandatu. Swoją decyzję motywował tym, że treść wcześniej wspomnianego paragrafu narusza m.in. przepisy o ochronie zwierząt i przepisy prawa materialnego. Oznacza to, że w Trójmieście można chodzić z psem bez smyczy. Są jednak pewne warunki.

Kiedy spacerowanie z psem bez smyczy jest zgodne z prawem?

Podstawą do zwolnienia mieszkańca Trójmiasta od płacenia mandatu Straży Miejskiej była treść art. 10a ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt. Ważną informacją, która się w nim znajdowała, był fragment:

Interpretacja przepisu przez Sąd była następująca. Funkcjonariusz publiczny orzekł, że dozwolone jest puszczanie psa, nad którym właściciel ma kontrolę i który ma oznakowanie umożliwiające identyfikację jego właściciela lub opiekuna. Oznacza to, że pies, który chodzi bez smyczy, powinien mieć chip i wracać natychmiast na zawołanie właściciela – powinien być dobrze wyszkolony.

Mandat wystawiono na podstawie uchwały sprzecznej z prawem

Niedługo po wydaniu wyroku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku więcej szczegółów na temat sprawy ujawnili prawnicy zajmujący się tą sprawą: Radca Prawny Piotr Smyka i Radca Prawny Ewelina Wojciechowska. 

Radcowie prawni dobitnie pokazali niekompetencję polityków zasiadających w Radzie Gminy. Udowodnili, że Rada Gminy nie jest uprawniona do wydawania uchwały, która jest sprzeczna z normą prawną regulowaną przez ustawę – ustawę o ochronie zwierząt. 

Warto podkreślić, że takie same uchwały obowiązują w Gdańsku i Gdyni. Sąd stwierdził nieważność, co potwierdziło, że uchwała była sprzeczna z prawem już od początku jej obowiązywania. 

Czy powinno się spacerować z psem bez smyczy?

Dobrze wiedzieć, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku dotyczy tego, że uchwała Urzędu Gminy była błędna. Nie tego, czy spacerowanie z psem bez smyczy jest bezpieczne i uzasadnione. Dlatego nie powinno się traktować decyzji organu państwowego jako przyzwolenie na nieodpowiedzialne wyprowadzanie czworonoga bez smyczy.

Każdy właściciel powinien mieć świadomość, że pod jego opieką zwierzę, które może zareagować na bodźce zewnętrzne w różny, czasem nieobliczalny sposób. Co więcej, puszczanie psa luzem może stanowić dla niego zagrożenie, szczególnie w okolicy ruchliwej ulicy.

Zobacz też:

​Tę zagadkę rozwiążą tylko orły z matematyki. Jak z trzech zer zrobić szóstkę?

​To jest zagadka dla czwartej klasy podstawówki. Mało kto jest w stanie podać dobry wynik

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta