Reklama
Reklama

Chodzi do sklepów, pije alkohol i atakuje dzieci. Pijana małpa wyzwaniem dla władz

Nepal jest miejscem do życia dla wielu gatunków małp. Stanowią one duży atut turystyczny i przyciągają wielu podróżników. Jednak dla mieszkańców potrafią być ogromnym problemem. Najlepszym przykładem na to jest słynna już pijana małpa z Nepalu, która w ciągu trzech miesięcy zaatakowała 4000 osób. Dlaczego zachowuje się tak agresywnie?

W Nepalu nie brakuje małp i są one coraz bardziej oswojone, przez co chętnie podchodzą do turystów, będąc dla nich nie lada atrakcją. Jednak nie można zapominać, że te zwierzęta potrafią być również niebezpieczne, o czym świadczy ostatni przypadek z Nepalu, gdzie tamtejsze służby miały wiele kłopotów z jedną z małp.

To miejsce, gdzie spotkamy setki małp

W Nepalu małpy spotkać można pod każdą świątynią hinduistyczną i buddyjską. Zwierzęta te uznawane są w tym miejscu za "błogosławione".

Są tam ich setki, co powoduje, że mieszkańcy oraz turyści bardzo chętnie nawiązują z nimi kontakt. Dzielą się z małpami jedzeniem, napojami lub robią sobie z nimi selfie, zapominając, że są to stworzenia ze zwierzęcym instynktem, które bywają nieprzewidywalne.  

Nietypowy mieszkaniec Nepalu budzi grozę na ulicy

Na ulicach nepalskiej stolicy Katmandu mieszka małpa, która postanowiła zaprzyjaźnić się z mieszkańcami tego rejonu. Nawiązała ona z ludźmi na tyle silną więź, że chodzi z nimi do sklepu, przesiaduje pod nim i pije alkohol.

Jednak napoje wysokoprocentowe sprawiają, że małpa staje się agresywna, zaczyna atakować przechodniów i gryzie dzieci. W ciągu ostatnich trzech miesięcy odnotowano ataki aż na 4000 osób. Co więcej, kilka dni temu pijana małpa pogryzła 9-letniego chłopca, który według danych lokalnego portalu kathmandupost.com, trafić miał do szpitala.

Małpy to poważne zagrożenie dla zdrowia

Występowanie tak wielu małp w Nepalu jest równocześnie sporym zagrożeniem. Najwięcej ataków małp notuje się w wakacje - w lipcu i sierpniu. W obecności tych zwierząt powinniśmy zachowywać szczególną ostrożność, zwłaszcza wtedy, gdy mamy ze sobą jedzenie, ponieważ stają się one wówczas bardziej agresywne.

Statystyki dotyczące tego problemu są zatrważające, ponieważ według nich do pogryzień przez małpy dochodzi w Nepalu częściej niż do pogryzień przez psy. Lekarze proszą o ostrożność, ponieważ same rany po ugryzieniu są nieprzyjemne i trudne do leczenia. Jednak jeszcze większym zagrożeniem jest ryzyko złapania chorób przenoszonych przez te zwierzęta. Szczególnie, gdy małpa okaże się być zarażona wścieklizną.

Co więcej, z badań przeprowadzonych w jednej ze świątyń w Nepalu, gdzie przebywają te zwierzęta, wynika, że część z nich była nosicielami chorób, które mogą być przenoszone na ludzi.

Zobacz też:

​Zmiany w sygnalizacji świetlnej. Kiedy na skrzyżowaniach zobaczymy czwarte światło?

Już dziś Pełnia Wilczego Księżyca. Jak wpłynie na nasze samopoczucie?

Wyjątkowe zjawisko na niebie już niedługo. O tej godzinie rozpocznij obserwacje

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta