Reklama
Reklama

Byli pasażerowie Titana przerywają milczenie. Skandaliczne informacje

Służby wciąż prowadzą dochodzenie dotyczące tragedii Titana. Na jaw wychodzą coraz to bardziej szokujące informacje. Według byłych pasażerów batyskafu OceanGate do tragedii niewiele brakowało już w trakcie poprzednich podróży.

Śledztwo trwa, dlatego nie wszystkie wiadomości znajdują oficjalne potwierdzenie służb. Jednak o katastrofie Titana, a także o naruszeniach Stocktona Rusha wiadomo coraz więcej. Szersze spektrum informacji otrzymamy prawdopodobnie niedługo. W środę 28 czerwca na molo Kanadyjskiej Straży Przybrzeżnej w St. John’s w Nowej Funlandii transportowano już szczątki prawdopodobnie należące do Titana.

Osoby ze środowiska nurków i eksploratorów głębin oceanu (Cameron i McCallum) mówiły nieoficjalnie, że co najmniej jedna osoba na pokładzie Titana zdawała sobie sprawę z nadchodzącej tragedii i chciała przerwać podróż. Dlaczego nie zrobiono tego w porę, jeszcze nie wiemy.

Pasażerowie ostrzegali o awariach. Prezes OceanGate zbywał ich żartem

Wstrząsające wspomnienia związane z nurkowaniem w batyskafie OceanGate ujawnił Jaden Pan – kamerzysta. Jego zdaniem zachowanie dyrektora generalnego Stocktona Rusha było niespotykane i aroganckie.

Jaden Pan w programie BBC "The Travel Show" powiedział, że w 2021 roku miał okazję wsiąść do Titana. W trakcie podróży na dno Oceanu Atlantyckiego doszło do awarii jednej z baterii. Stockton Rush nie zamierzał nikogo uspokajać lub tłumaczyć, że problem nie jest poważny. Zdaniem Jadena Pana bezdusznie stwierdził, żeby pasażerowie położyli się spać.

Stockton Rush chciał uśpić pasażerów na 24 godziny na dnie Oceanu Atlantyckiego

Bateria była kluczowym elementem systemu elektronicznego, odpowiadającego za regulację ciężaru batyskafu i umożliwienia wynurzenia się. Stockton Rush zaproponował, aby pasażerowie położyli się spać na 24 godziny, żeby ciężarki Tytana poluzowały się same. Ostatecznie załoga się nie zgodziła i Rushowi udało się uruchomić system wynurzania za sprawą hydrauliki.

Wyprawy OceanGate były często awaryjnie przerywane

Stockton Rush wielokrotnie przerywał podróże, zanim dotarł do celu. Łódź podwodna straciła m.in. system napędowy, a innym razem pływaki odłączyły się od batyskafu. Problemy z akumulatorem i systemem balastowym były nagminne – zdaniem byłych pasażerów.

O problemach technicznych batyskafu wypowiadał się również Mike Reiss (scenarzysta "Simpsonów". Łódź podwodna regularnie traciła łączność ze statkiem matką, co uniemożliwiało szybką reakcję w razie awarii. Mike Reiss wielokrotnie podróżował z OceanGate. Zwrócił jednak uwagę, że Stockton Rush zachowywał resztki zdrowego rozsądku:

Zobacz też:

​To jest zagadka dla czwartej klasy podstawówki. Mało kto jest w stanie podać dobry wynik

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

​Zadanie z olimpiady matematycznej w Luksemburgu. Znasz wynik tego działania?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: technologia